Nowe czarne to po prostu nowe czarne - NEW BLACK

Moda męska ruszyła z kopyta.
Miejsca w szeregu, pośród streetwearowych wyjadaczy, szukają mniejsze marki, próbujące swoich sił. I nie chodzi tu o nowe marki amerykańskie, angielskie czy japońskie. O polskie też nie, bo tylko nieliczne robią duże kroki, by się w nim znaleźć. Tym razem do głosu dochodzi Skandynawia, a konkretniej Szwecja.



Dwaj przyjaciele z Goteborga, Andreas i Elias, swoją markę założyli w 2011 roku. Zaczęli skromnie od 5 projektów t-shirtów. Jako osoby urodzone w latach 80tych, tak jak zresztą wielu Szwedów tego pokolenia, mocno odczuli wpływową siłę popkultury oraz sportów z USA. Wpływ amerykańskiej kultury młodzieżowej w połączeniu ze skandynawską estetyką i prostotą, stworzył mix w postaci marki znanej obecnie na całym świecie. Poznajcie New Black.



"New Black is the new black" jak twierdzą twórcy. I rzeczywiście coś w tym jest, że wyróżniają się na tle wszystkich "czarnych" marek odzieżowych. Chyba w ogóle nie wbijają się w trendy czerni rodem z Tumblr. Skandynawowie mają pewien wrodzony smak jeśli chodzi o design. Nie tylko w sprawie ciuchów. No i jeszcze ta chwytliwa nazwa. Rozkminione ;)




Najnowsza kolekcja to głównie sportowe formy i kroje, które mocno dominowały wśród największych amerykańskich marek w latach 90tych. W nawiązaniu do ich korzeni oraz mocnego wpływu hip hopu tamtych czasów, New Black prezentuje swoje projekty na koszulkach, crewneckach, bluzach z kapturem, koszulach, shortach oraz kurtkach. Prezentuje to w sposób bardzo miły dla oka. Lookbook kojarzy mi się z angielskim osiedlem trochę. No poza tą flagą na ostatnim zdjęciu.

Dobra, fajnie pisać o fajnych rzeczach, ale gdzie szukać? Część najnowszej kolekcji możecie znaleźć w theavenue.pl i w sumie... tylko tam.

.zulu kuki














0 komentarze:

Prześlij komentarz