Przerwa na lunch: Naleśniki marchewkowe.

   Dawno dawno temu, za górami, za lasami, gdzieś w Gdyni, wraz z Patrycją przygotowaliśmy dla Was naleśniki z kurczakiem. Ku naszemu zdziwieniu i dosyć spontanicznej opcji, przepis ten spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem. Mimo, że działań jest sporo, od projektowania, tańczenia, pisania artykułów, po podróżowanie i robienie zdjęć, nie można zapominać o ważnym elemencie dnia, jakim jest jedzenie. Tak jest. Ci, którzy mnie znają wiedzą, jak ważne w moim życiu jest zjeść dobrze i dużo. Przez ogrom działań sam czasu mam niewiele na gotowanie. Na szczęście Patrycja, z racji na swoją profesję bardzo dba o dobrze zbalansowaną dietę w połączeniu z dobrym smakiem. Blog ten nie zmienia charakteru, lecz raz w tygodniu, w każdy poniedziałek, będziemy dla Was serwować jakiś przepis w ramach "przerwy na lunch".
Także ja tutaj już zamykam japę, a do świata swoich pomysłów zabiera Was Patrycja.
Dziś naleśniki marchewkowe.

.zulu kuki




Potrzebne składniki na jedną porcję. (2 naleśniki)

Ciasto na naleśniki:
-1 starkowana marchewka 
-1 jajko (żółtko oddzielone od białka)
-szklanka mąki pełnoziarnistej 
-3/4 szklanki wody 

Do smażenia:
-olej kokosowy

Nadzienie:
-pół kostki twarogu 
-garść rodzynek
-łyżka jogurtu naturalnego (najlepiej typu greckiego)
-łyżka miodu

Na naleśniki:
-jogurt typu greckiego
-miód
-orzechy włoskie




Najpierw zabierzemy się za ciasto. Mąkę, marchewkę, żółtko i wodę mieszamy ze sobą. Ubijamy osobno białko na pianę i dodajemy porcjami do mieszanki. 

No i teraz czas stworzyć z tego naleśniki. Na rozgrzaną patelnię wrzucamy odrobinę oleju kokosowego. Możemy użyć innego, aczkolwiek, ten ma najlepsze wartości odżywcze i miedzy innymi ma działanie odchudzające. Nooo dobra, do rzeczy.. rozlewamy odpowiednią ilość ciasta na patelnię, tak, aby naleśnik wyszedł dosyć cienki. Przykrywamy przykrywką, zmniejszamy płomień i gdy już będzie  taka możliwość, przewracamy na drugą stronę. 

Teraz masz wolną chwilę, aby zająć się przygotowaniem nadzienia. 
Twaróg, jogurt i miód łączymy ze sobą, mieszamy,na koniec dodajemy rodzynki, no i nadzienie zrobione!

Na środek usmażonego już naleśnika kładziemy nadzienie, zawijamy w prostokąt i kładziemy tak, aby gładka strona była u góry. Jeszcze tylko kładziemy na tę gładką stronę naleśnika jogurt, polewamy miodem i ozdabiamy orzechami. Gotowe! Smacznego ;) ! 



Słodkie i zdrowe, a do tego sycące śniadanie. Jak Ci się podoba mój przepis? Może jadłeś/jadłaś już kiedyś podobne marchewkowe naleśniki i masz troche inny przepis którym mógłbyś/mogłabyś się podzielić? Albo uważasz, że powinnam tu dodać czegoś innego co poprawiłoby smak?


Patrycja

0 komentarze:

Prześlij komentarz