Backstage polskiego streetwearu - Sklep APT.8


Cykl "Backstage polskiego streetwearu" bardzo fajnie się przyjął, więc głupotą, by było nie lecieć z tematem dalej. Dziś pierwszy raz wywiad z właścicielem jednego ze streetwearowych sklepów. Mowa tu o Arku i jego sklepie Apartment 8.

 

 ZK: Przede wszystkim skąd i kiedy pojawił się pomysł by otworzyć sklep streetwearowy?

Arek: Pomysł na własny biznes pojawił się na ostatnim roku studiów. Nie trafiłem na swój kierunek i pojawiło sie pytanie co dalej, skoro, powiedzmy 'wyuczony' zawód mnie nie kręcił. A że juz wtedy od dobrych kilku lat interesowałem się streetwearem i butami to pomyślałem, że to może być TO.

ZK: I to jest "TO"?

Arek: Wiesz, miałem już wyrobione poglądy na to co lubię i co chciałbym prezentować, także nie wchodziłem w całkiem obcą mi branżę. A poza tym już wtedy wiedziałem, że będę mógł sobie brać ciuchy po hurtowych cenach.

ZK: Czemu Apartment8?

Arek: Tu nie ma żadnego drugiego dna - lokal w którym prowadzę działalność jest pod numerem 8 ;)


ZK: Która z marek cieszy się w APT8 największym zainteresowaniem?

Arek: Największym zainteresowaniem cieszą sie oczywiście Stussy i Carhartt

ZK: W najbliższym czasie planujesz poszerzyć asortyment o coś nowego?

Arek: Tak jest. Będąc w styczniu na targach Seek i Bright Tradeshow w Berlinie zdobyłem kilka nowych kontaktów m.in. Lightning Bolt, XLarge czy Velour.

ZK: A co z polskimi markami? Jest dla nich miejsce w Twoim sklepie?

Arek: Na pewno wpadnie nowa kolekcja Intuza, jest to brand, który chyba najbardziej do mnie przemawia spośród polskich.

ZK: “Polski streetwear” istnieje czy to jeszcze nie ten czas?

Arek: Zależy co masz na myśli mówiąc streetwear. Jeśli chodzi o ludzi się tym interesujących, podążających za trendami to oczywiście, że tak i to od dobrych kilku lat. Nie wyglądamy gorzej niż reszta świata. Na forach - czy to kiedyś na tenisufkach, shc czy teraz na hype5 i Instagramie - jest bardzo dużo ludzi wiedzących o co chodzi.
A jeśli miałeś na myśli polskie marki streetwearowe to sam nie wiem, bo na naszym podwórku są to brandy, które odniosły sukces, ale jeśli patrzeć na to bardziej globalnie to już chyba nie wygląda to tak kolorowo, pomijając oczywiście Hazela czy Turbokolor.


ZK: W Twoim odczuciu sklepy streetwearowe są dla bardziej świadomych klientów? Czy klienci trafiają do Ciebie bardziej siłą hajpu konkretnych marek, które masz w swojej ofercie?

Arek: Nie ma co się oszukiwać i obrażać - hajp nakręca wszystko. I nie ma w tym nic złego. Z tego samego powodu sprzedają się samochody takich marek jak Mercedes, BMW czy Rolls Royce.

ZK: Najbliższa dostawa w APT8 to…? 😉

Arek: Na pewno dalszy ciąg dostaw z najnowszej kolekcji Carhartta, Stussy i UNDFTD.

ZK: A myślałeś o otwarciu sklepu stacjonarnego?

Arek: Oczywiście, że tak. Mam cichą nadzieję, że uda mi się otworzyć stacjonarkę w Łodzi w przeciągu roku. 



I tak sobie z Arekiem porozmawialiśmy.
Was zapraszam do odwiedzania jego sklepu www.apt8.pl

Jeśli planujecie jakieś zakupy wbijcie kod rabatowy "extra20", który daje Wam dodatkowe 20 procentów mniej przy zakupie przecenionych rzeczy. Więc w sumie wychodzi tanioszka.
(Kod działa do pierwszego marca)

.zulu kuki

0 komentarze:

Prześlij komentarz