Z notatek obserwatora: Streetwear 2015.

Rok 2015 wystartował z buta.
Marki odzieżowe wyprzedają zeszłoroczny asortyment na przecenach, gotowe wystrzelić w przestrzeń nowości. Poprzedni rok był ciekawy, dużo się działo. Ciężko jest powiedzieć, co w tym roku będzie hitem, lecz na podstawie różnych wydarzeń, premier oraz kierunku w jakim idzie wiele marek, pozwoliłem sobie stworzyć krótką listę rzeczy, na które warto zwrócić uwagę. Pod koniec roku zobaczymy, czy coś pokryło się z tym, co czytasz właśnie teraz.
Zacznijmy więc.


•    •    •



Z notatek obserwatora: Streetwear 2015.



•    •    •




1. adidas



W moim odczuciu rok 2015 będzie pod bardzo mocnym znakiem trzech pasków. Dlaczego tak? Powodów jest kilka. Jednym z nich jest z pewnością ogromny sukces buta ZX Flux, przez którego zarówno wyszukany sneakehead jak i typowy Andrzej lat 17, z chęcią sięgali. Co prawda to nadal nie fenomen Air Maxów czy Roshe Runów, no ale zainteresowanie butem ogromne. Marka marketingowo zadbała perfekcyjnie, by zainteresowanie właśnie takie było. 

Drugim z powodów jest fakt wykupienia trzech ważnych designerów Nike i stworzenie im pracowni na Brooklynie. Denis Dekovic, Mark Miner i Marc Dolce zaczynają prace dla marki właśnie od początku tego roku, więc efektów także w tym roku mam nadzieje, można będzie się spodziewać.


Trzecim powodem jest zaangażowanie ikon świata streetwearowego jako projektantów. Mowa tu o Kanye West, Pharrellu Williamsie oraz Nigo. Ten ostatni, by skupić się na projektowaniu porzucił swoją własną markę jaką jest A Bathing Ape. Pierwsza kolekcja od Nigo wjechała na sklepy w tamtym roku i prezentowała się niesamowicie. Kolejna kolekcja adidasa, w której zwrócono uwagę na kultowy model trampek "Superstar" zastanawia, czy nie są to zabiegi by wskrzesić ten model i mocno spopularyzować go w tym roku.



Ostatnim elementem są kolaboracje. Nie są one niczym nadzwyczajnym w obecnych czasach, lecz to w jaki sposób marka dobiera sobie partnerów, jest godne podziwu. 
Warto zwrócić uwagę na kolaboracje z artystami i chociażby kolekcję Rity Ory czy też nietypową formę w jakiej został zaprezentowany model Running Guidance 93 w kolaboracji z Pusha T. Ponadto mocna kolekcja z Neighborhood, jak i adidas x Undefeated x Maharishi, przejście na ciemną stronę mocy z Black Scale, połączenie sił z Palace i obrandowanie klipu A$AP Rocky'ego, w którym ciśnie po HBA czy Benn Trill, lub kolaboracja z The Hundreds - to mocne argumenty, by czuć że coś się dzieje.











•    •    •



2. Taktycznie, militarnie, technicznie i w ogóle szach mat.


Zdecydowanie tak. Współpraca H&M z Alexandrem Wang to temat numer jeden roku 2014. Zastosowanie pianki do nurkowania i mocne ograniczenie się, w kolorystyce, wypchało funkcjonalny ciuch na piedestał. Tak samo jak mocne zamieszania o premierze Nike Tech Pack. Ten ostatni mocno zatrząsł streetwearowym gruntem, informując pod koniec roku o powrocie NikeLab. Powstała z tej okazji kolekcja ACG przy współpracy Errolsona Hugha z acronym to zdecydowanie najbardziej funkcjonalna kolekcja o takim zasięgu. Hughs w zeszłym roku popisał się także pracując dla Stone Island. Akcesoria o praktycznym zastosowaniu jako priorytecie także prężnie się rozwijają. Na kogo warto zwrócić uwagę? Na tych, którzy już teraz są mocni: Incase i DSPTCH oraz tych mniejszych jak chociażby Langly czy Cote & Ciel.









Co do kolorów wydaje mi się, że militarny oliwkowy może się mocno odznaczać, choć pewności brak. O kamuflażu nie mówię. Woodland, city camo czy tiger camo to klasyczne rozwiązania, które każdego roku współtworzą wiele kolekcji. 




•    •    •




3. Przewiń VHS palcem a.k.a. Glitch Art.


Oldschool w ostatnim czasie wybrał inną drogę. Zamiast wracania kilkadziesiąt lat wstecz, więcej uwagi poświęca się formie w jakiej ten powrót został zapisany na nośniku. VHS. W grafice, wideo, czy też muzyce można odczuć duży udział Glitch Artów. Gdzie jest go najwięcej? Na tumblr. A pod koniec tamtego roku swoją obecność zaznaczył raz mocniej raz słabiej. Wydaje mi się, że w tym roku motyw uszkodzonej kasety VHS i rozjeżdżającego się RGB będzie mocno widoczny. Możliwe bardzo, że nie raz Twój feed na instagramie czy facebooku będzie ciągiem "uszkodzonych" grafik. 




















•    •    •




4. Kolorowych skarpet rok.



Wiadomo nie wszyscy i nie wszędzie. Aczkolwiek patrząc na fakt, że świat sneakerowy mocno się rozwija i każdy chce wyeksponować swojego buta, coraz więcej osób poza butem prezentuje ciekawą skarpetę. Przestrzeń między butem, a pin rollem czy ściągaczem joggerpantsów daje możliwości. Najwięksi w tej grze, czyli Happy Socks i Stance udowadniają, że skarpeta to ważny element codziennego outfitu. Sam fakt powstawania coraz większej ilości marek typowo skarpetowych udowadnia, że rynek ich potrzebuje w dużo ciekawszej opcji niż biała czy czarna frota na nodze. Zobaczymy jak to będzie. Moim zdaniem będzie tego coraz więcej, a marki coraz intensywniej ścigać będą się w przekonywaniu do siebie odbiorców poprzez ciekawe wzory, mocne kolaboracje i dobre zdjęcia. 
















•    •    •




5. Wakacje na rybach.


Jedni je kochają inni nienawidzą. Mowa tu o kapeluszach, kapelutkach, bucket hatach czy też czapkach rybaków. Produkt mocno widoczny w muzyce, chociażby u Schoolboy Q czy kilku klipach A$AP Rocky'ego już w 2014 roku zrobił trochę zamieszania. Polskie młode koty sceny jak Gedz czy Kuban także odważnie śmigają w klipach okrywając głowy kapeluszami. W okresie letnim wszyscy pytali o buckety Stussy. Wiele marek, które nie były przekonane, postanowiło spróbować i chyba to był dobry ruch. Jak rok ubiegły, był rokiem "przekonywania się" do bucket hatów, tak sądzę, że obecny rok będzie rokiem najintensywniejszej popularności tego produktu. Oczywiście to nie zbije snapback'ów z pozycji najbardziej popularnego okrycia głowy, aczkolwiek sądzę, że wiele marek zmniejszy ilość ich produkcji na rzecz kilku kapeluszy w kolekcjach. 

Choć same nakrycia głowy mogą stracić trochę na popularności względem lat poprzednich, z powodu intensywnie rozwijającego się trendu na "dobry zaczes". Fryzjerstwo męskie w Polsce zaczyna się dynamicznie rozwijać, co mimo łysej stylizacji mojej głowy, cieszy mnie bardzo.
















•    •    •



6. Azjo inspiracjo Ty moja.


Temat mocno męczony w roku 2014, aczkolwiek sądzę, że 2015 zgwałci go do końca. Mowa tu o zmianie języka treści nadrukowanych na tekstylia, na język japoński. Motyw fajny, choć sam lekko czuję przesyt. Może tak być dlatego, że dużo szukam i obserwuje, a ilość takich motywów wcale nie jest jeszcze tak ogromna. Jeśli nie jest to czuję, że w tym roku będzie, z delikatną tendencją słabnięcia, w drugiej jego połowie.







•    •    •




7. Workwear - miejsce drugie.


Kwestia krojów klasycznych. W poprzednim roku mieliśmy do czynienia z szybkim rozwojem nowego stylu, nazywanego tu i tam High-End Streetwear. Czym on się charakteryzuje? A no właśnie wszystkim. Standardowe kroje tutaj nie są zbyt popularne. Za to popularnością cieszą się przedłużane formy, korzystanie z materiałów różnych jakości, nieregularne cięcia czy też zamki w każdym możliwym miejscu. I tu nie chodzi o to, że klasyczne rozwiązania nie są już modne. Wiele marek, które swoje kolekcje opiera o klasyczne kroje, postawiło także na kilka rozwiązań mniej klasycznych. A jak w tym roku? Sądzę, że w tym roku miejsca na takie rzeczy w kolekcjach zrobi się więcej, a same marki, które opierają swoje kolekcje tylko na takich niecodziennych rozwiązaniach, będą próbowały zaskoczyć jeszcze bardziej. Street Goth po całości.












•    •    •


Na co jeszcze warto zwrócić uwagę?


Biel - czarny nigdy nie przestaje być modny, lecz warto obserwować mocno. W tym roku all white everything może być opcją, którą kilka marek postanowi wzbogadzić swoje kolekcje. Ciężko jednak uważać, by zdobyło to taką popularność jak całkowicie czarny outfit, ze względu na mniejszą praktyczność, aczkolwiek sądzę, że wraz z nadejściem wiosny i lata, na ulicach może być biało. I nie chodzi o to, że zima się spóźnia.


Akcesoria - małe formaty, duże formaty i te średnie też. Ci którzy prowadzą marki akcesoriowe rozwijać się będą jeszcze szybciej. Ubraniowcy natomiast będą zwiększać oferty akcesoriów w swoim asortymencie. 



Nike Huarache - w 2014 głośno, w 2015 głośniej, więcej, więcej i jeszcze więcej.



Puma - może nawiązanie współpracy z Rihanną, od strony twórczej nie jest najambitniejszym posunięciem. Z pewnością jednak artystka znana z wyprzedzających się kontrowersji, narobi dużo szumu wokół marki. Poza tym niemiecka bestia obudziła się odżywiając swoje klasyczne biegówki, świetnymi kolaboracjami jak chociażby współpraca z Sophią Chang czy paryskim Brooklyn We Go Hard. I takiej strategii powinna się też trzymać.



Najmłodsi - lata lecą, a nowa generacja rodziców to ludzie, którzy śledzą obecne trendy i z pewnością wielu z nich będzie chciało dbać o dobry fit swoich pociech, już od najmłodszych lat. To jest właśnie przestrzeń, którą marki streetwearowe mogą chcieć wypełnić bardziej w najbliższych latach.

Champion - bogowie lat 80tych i 90tych budzą się do życia. Marki jak Mitchell&Ness czy Starter już od jakiegoś czasu oddychają nowym tlenem, próbując wyjść poza swoje stare, sportowe granice. Wydaje mi się, że Champion małymi krokami jak kolaboracje z Stussy, Supreme czy Herschelem, także próbuje złapać mocny wdech i z podniesioną piersią wejść ponownie na rynek jako znaczący gracz. Czy to się uda? Ciężko powiedzieć. Tak czy inaczej czuje, że zaczniemy go widzieć częściej i więcej.

Reflective - w poprzednim roku dużo i nie zdziwię się, jeśli w tym będzie tego jeszcze więcej.

•    •    •

To kilka rzeczy, które w moim odczuciu będą dosyć widoczne w prężnie rozwijającym się, streetwearowym świecie. A Ty co o tym sądzisz? Podziel się ze mną w komentarzu bądź wiadomości na zulu_kuki@hotmail.com, swoją opinią lub sugestiami jeśli też masz jakieś własne przemyślenia związane z tym tematem.

A jeśli artykuł ten Ci się podoba, to nie wstydź się i podziel się nim ze swoimi znajomymi.


0 komentarze:

Prześlij komentarz