Bydgoska noc tłumaczy tęsknotę.



- Kuki, co to znaczy tęsknić? - zapytała Anita, gdy wspólnie obserwowaliśmy warsztaty prowadzone przez Lenę. 


Nie ukrywam, zacząłem zastanawiać się nad odpowiedzią. 

I to nie dlatego, że nie wiem co to znaczy. Wiem za dobrze. Bardziej chodzi o to, że każdy z nas to czuje/czuł w jakimś stopniu i wewnętrznie wie czym to jest, ale z racji, że właśnie jest to uczucie tak bliskie każdemu, rzadko kiedy mamy konieczność tłumaczyć jego znaczenie.

Z Anitą znamy się kilka dobrych lat. Jakiś czas temu pisałem o niesamowitych ludziach, poznanych w Toruniu. Anita jest jedną z tych osób. 
W życiu ludków, którym drogi wskazuje pasja, już tak jest, że najczęściej widują się w ramach jakiś wspólnych działań. Podobnie jest z nami. Tym razem mieliśmy przyjemność ponownie się zobaczyć, ponieważ zarówno ona jak i ja, zostaliśmy zaproszeni do Bydgoszczy (dokładnie Białe Błota), by poprowadzić warsztaty taneczne.

Samo wydarzenie to dosyć nietypowa opcja. 
Ekipa 5 Element, czyli Lena oraz Skowron, od jakiegoś czasu regularnie organizuje "Nockę 5 Elementu", czyli warsztaty taneczne, które zaczynają się w godzinach wieczornych i trwają całą noc. Wydarzenie, które odbyło się 25 października to 8 edycja. 






Tym razem zajęcia poprowadzili:
- Alkowy Funkowy - Popping
- Lena - Lyrical/Hip Hop

- Gangster - Whacking
- Skowron - Choreografia
- Wojtek Osiejewski - Ragga/Dancehall
- AJ TAZ - House

i ja z moim  ETMA Experimental

Taka właśnie była kolejność, więc moje zajęcia były ostatnie i wystartowały o godzinie 3 w nocy.




Po zajęciach Leny, wraz z Anitą zaczęliśmy zastanawiać się nad definicją słowa tęsknota. Sprawdzić w internecie i zaakceptować taką wersję byłoby za prosto. Postanowiliśmy, że spróbujemy opracować to pojęcie, przy pomocy wypowiedzi różnych uczestników "nocki".

Zajęcia trwały, a my z notesem w dłoni, zaczepialiśmy kolejne osoby.









Powyżej kilka zdjęć z mojego aparatu. Część zrobiłem ja, część Skowron, część Lena. Fajne zdjęcia, fajnych ludzi, więc wrzuciłem. Bez większego tłumaczenia dlaczego.

Godzina 3 wybiła, a po ludziach było widać, że są zmęczeni. Anita przede mną też ich trochę wymęczyła.

Mimo zmęczenia, ludzie dalej próbowali. Naprawdę sporo ludzi. Fajne uczucie, gdy widzisz osoby, które podobnie jak ty, chętnie widziałyby swoje ciało regenerujące się w łóżku, a mimo to są na siódmych zajęciach z rzędu i dają z siebie wszystko. No dobra, kilka osób nie dało rady ;)




Moje zajęcia działają w trochę inny sposób niż klasycznie. Nie ma tłumaczenia kroków, nie ma szachownicy, nie ma liczenia i choreografii. To co zastępuje te podstawowe elementy warsztatowe, to zadania. Uczestnicy zajęć samodzielnie, bądź w grupach (zależnie od polecenia), zmagają się z zadaniem ruchowym, polegając głównie na swojej wyobraźni. A tak o właśnie. 


Dlaczego tak o właśnie?
Przede wszystkim dlatego, że mnie interesuję to, ile w osobie tańczącej jest tej właśnie osoby, bardziej niż reprezentanta danego stylu tanecznego. Interesuje mnie Twój charakter Drogi Tancerzu :) I chcę też, byś Ty się tym zainteresował/a.




Podczas zajęć tanecznych można zaobserwować wiele. Ja opracowałem (i dalej nad tym pracuję) swoje tak, by móc poza sprawnością fizyczną i umiejętnościami tanecznymi, zaobserwować proces tworzenia, indywidualny sposób zaangażowania w zadanie oraz wpływ otoczenia na jednostkę, w momencie pracy. Tak wiem, śmierdzi to psychologią, aleee.... mnie interesuje człowiek :)

Po warsztatach był contest i wygrał go Buszek.
Rozdanie nagród, mała pogawędka i tyle.







Przez całe wydarzenie, wraz z Anitą zagadaliśmy do kilkunastu osób, prosząc ich o zdefiniowanie słowa "tęsknota". Co ciekawe, praktycznie każdy kto udzielił nam odpowiedzi, użył zupełnie innych słów, by podzielić się z nami swoją definicją.


A jak jest z Tobą? Jak Ty wytłumaczyłbyś/abyś słowo "tęsknota"?
Swoją definicją podziel się ze mną w komentarzu proszę :)


.zulu kuki


P.S. Muzyczka z moich zajęć dostępna przez parę dni tu:
http://we.tl/lNCKv9spVW

0 komentarze:

Prześlij komentarz