Time for some action!

  Szczerze nie czuję się zbytnio blogerem. Wiele osób przyjęło taką taktykę, że w pewnym momencie swojego życia postanawiają być blogerami. Wtedy przy okazji prowadzą też bloga czasem. Ja zajmuję się mnóstwem różnych rzeczy, a z racji że pisać lubię to piszę o tym, prowadząc bloga. Ale daleko mi do blogera, oj daleko. 
  Lecz niezależnie od tego czy jesteś blogerem, czy prowadzisz własny biznes, dobry materiał, a w tym przypadku zdjęcia, to podstawa. Pomysł na zdjęcia to podstawa. W przypadku niektórych marek odzieżowych, a niestety wielu blogerów/blogerek da się zauważyć zdecydowany brak pomysłu. Ta sama osoba, w tym samym miejscu, tak samo ustawiona. Tylko kolory i kroje zmieniają się w zależności od stylizacji. Może w jakiś sposób jest to poprawne - nie jestem blogerem, nie znam się. Nie jestem też kobietą i w przypadku braku pomysłu na zdjęcia nie mogę ratować sytuacji pokazaniem cycków. Eh... więc pozostało mi wejść gdzieś gdzie nie wolno. Eh... ;)


  Ci którzy śledzą mojego bloga lub znają mnie troszkę, wiedzą już, że rozwiązań szukam tam, gdzie raczej inni się nie zapuszczają. Michał502, z którym pracuję najczęściej też już wie jak to jest. A jeśli mówi, że pocą mu się dłonie, to znak że jestem gdzieś na wysokości ;)



Poniżej kilka zdjęć w akcji, realizowanych na różne potrzeby. Większość z nich to #502photo.

"Kreatywność jedyna granica" jak nawijał Leszek.

.zulu kuki






















0 komentarze:

Prześlij komentarz