Streetwear Assassin


   Każde tworzenie wpisu tu, który dotyczy konkretnej stylizacji to dla mnie coś znacznie więcej niż wybrać ciuchy i po prostu strzelić kilka zdjęć. Za każdym razem wiąże się to z pewnego rodzaju motywem przewodnim, wybraniem ciekawej lokalizacji i pomysłu na wszystko. Z pomysłami u mnie problemów nie ma. Mógłbym spokojnie rzec, że moja głowa to pewnego rodzaju fabryka pomysłów, których czasem powstaje tyle, że nie nadążam ich zapisywać. Motywem przewodnim tej sesji stał się pociąg. Pociąg do kolei mam od dawna i jak przeważnie wiąże się to z godzinami podróży po Polsce, tak dzisiaj zaatakowałem (dosłownie) temat trochę inaczej. Na samochód już się wdrapywałem, przyszedł czas na coś innego. Klasyczna blogosfera jest nudna i pospolita. Czuję się bardziej jak Streetwear Assassin, a nie bloger.


  Michał, którego mógłbym spokojnie nazwać moim prywatnym fotografem się śmieje, że następny w kolejce jest samolot ;)

  Stylizacja sama w sobie bez zbędnego kombinowania. T-shirt to nowa propozycja od nas, czyli Social Animalz. Motyw strzał to nasze nawiązanie do plemion indiańskich i fascynacji rdzennymi kulturami różnych zakątków świata. Do tego spodnie Cheap Monday, które dzięki swojej dużej elastyczności, idealnie nadają się na moje wspinaczki miejskie. Do spodni pasek z motywem paisley marki Crooks&Castles. Uwielbiam ten pattern. Plecak, skarpetki, pasek - to tylko część akcesoriów z tym motywem, które znajdują się w mojej kolekcji. Skarpetki to HUF i klasyczny model Life Plant. Na nogach mój nowy nabytek czyli kapcie od Vans'a. To co mnie do nich przekonało to świetne korkowe motywy. Po prezentacji na Vans Press Day, mogę Wam zdradzić, że motyw ten pojawi się także w najnowszych kolekcjach. Na oczach najzwyczajniejsze wayfarer'y Etnies by ratować oczy przed cudownym, nadmorskim słońcem. Do tego klimatyczne skórzane rękawiczki, które przechowuje w szafie od kilku lat czekając na takie dni jak dziś. I to by było na tyle. Pozdrawiam tam, z góry!

Zdjęcia: Michał Chojnacki

.zulu kuki


 

0 komentarze:

Prześlij komentarz